
Jeśli zamawiacie u nas piwo prosto z tanku, często pytacie: dlaczego jest lekko mętne, dlaczego smakuje inaczej niż to z marketu i dlaczego trzeba je wypić stosunkowo szybko po nalaniu? Odpowiedź leży w metodzie, którą świadomie wybraliśmy: warzymy piwo żywe i niefiltrowane.
Co to znaczy “żywe piwo”?
Piwo żywe to takie, które nie zostało poddane pasteryzacji ani mikrofiltracji. Innymi słowy – drożdże, które odpowiadają za fermentację, wciąż są w piwie, gdy trafia do Waszego kufla. W piwach przemysłowych ten etap zwykle się eliminuje, żeby wydłużyć trwałość i uzyskać idealnie klarowny, powtarzalny produkt. My robimy odwrotnie – zależy nam na smaku i charakterze, a nie na miesiącach na półce.
Dlaczego warzymy je właśnie tak
- Pełniejszy smak – filtracja i pasteryzacja usuwają część związków smakowych i aromatycznych. Bez nich piwo zachowuje więcej charakteru słodu i chmielu.
- Świeżość – piwo prosto z tanku trafia do szkła bez pośrednich etapów, które wydłużają drogę od warzelni do klienta.
- Rzemieślniczy charakter – każda partia może mieć lekko inny profil, tak jak w przypadku wina czy rzemieślniczego pieczywa. To nie wada, to cecha.
Co to oznacza dla Was przy stole
Niewielki osad czy delikatne zmętnienie w szklance to normalny efekt obecności drożdży – nie oznacza, że coś jest nie tak. Polecamy pić nasze piwa stosunkowo świeżo po nalaniu i w odpowiedniej temperaturze, którą zawsze podpowie Wam obsługa. Jeśli chcecie zobaczyć, skąd bierze się ten smak, zapraszamy do tanków – chętnie opowiemy i pozwolimy spróbować na miejscu.